Rower
na troche mnie wcielo, zgadza sie… Pekin wciaga, niewatpliwie… i przygniata, glownie masa :) Na szczescie najwazniejsze spoty zaliczone: wielki mur, wieze bembnow i dzwonow, zakazane miasto, swiatynie, ogrody i takie tam… coz mozna powiedziec, wszystko chyba juz napisano na ten temat, w tysiacach przewodnikow… nie lubie sie powtarzac… za czesto :) to jak inna planeta… przy okazji wiez dzwonow i bebnow, jesli mysliscie ze natlok horagiewek na schodach z napisem “slippery stairs” jest przesadzony, bo jest ich chyba tyle co samych schodkow, mowie NIE jest… mimo, ze one nie sa sliskie…. coz wdrapanie sie na gore zajmuje troche czasu… schodzenie tez… ALE jest pewne wyjscie… wystarczy zapomniec o horgiewkach i daaac sie poniesc fantazji… bilet do metra dwa juany, bilet na wieze 10 juanow, flashback z calego zycia i przyspeszenie od 0 do 100 w 3 sekundy…. bezcenne… za reszte zaplacisz pozniej… na szczescie nic sie nie stalo… dupa cala, lokcie tez prawie… facet z dzieckiem na ktorych pedzilem jak kula z Indiany Jonesa na szczescie tez ocalal…a opropos kuli z IJ to wczorajsza jazda po Pekinie na rowerze w pewnym momencie przypominala ta scene. IJ to Ela, kula to pedzacy i trabiacy autobus :) i znow sie udalo, coz ja zbieralem doswiadczenie i materialy do artykulu… sisotra zbierla glownie doswiadczenie :) Jazda na rowerze, tutaj w Pekinie, to… totalny kosmos… Pekin obok Amsterdamu to drugie, albo raczej pierwsze miasto kojarzace mi sie transportem publicznym opartym na rowerze… Rower tutaj rzadzi, w zasadzie rzadza tutaj dwa kola, a takze trzy… Nie wiem jak jest w Amsterdamie, ale Chiny czesciowo pzesiadly sie na elektryczne motorowery, ktore suna bezglosnie zatloczonymi ulicami, o kazdej porze dnia i nocy. W zwiazku z tym trzeba miec oczy szeroko otwarte, nie tylko na autobusy i taksowki, ale tez na “cicha elektryczna smierc”, ktora niespodziewanie potrafi wyskoczyc nie wiadomo skad… 3 kolowe rowery sluzna glownie do transportu wszelkiego rodzaju dobra, od wody, po cegly rury i latarnie i oczywiscie czasem ludzi… to tyle… idziemy kupic bilety na pociag na wybrzeze, wiecej info wkrotce…
czerwcowe zdjecia po prostu wwwwwwwyyyborne :)