Uaan Baatarrrr
jep, dotarlem, na granicy mialem nadzije, ze nie beda sprawdzac rejestracji rosyjskiej, bo nie mialem ani jednej, a prawo nie jest jasne, trzymali nas 4,5 godiny i jeszcze ze 3 po mongolskiej stronie… Uaan Baatar prezentuje sie bardzo ciekawie, zaraz zawijam sie na wycieczke, klasztor buddyjski, czarny rynek i takie tam, hostel kosztuje 5 baksow, slaby hostel w irkucku 50zl, niezly w moskwie, cos kolo 20 euro… w hotelowej Batarowej kuchni zaatakowaly mnie polskie herbaty i polski dzem, ktorte musialy mnie wyprzedzic gdzies w trasie… to chyba tyle, zyje mam sie dobrze… jutro pewnie rusze na pustynie… temperatura w dzien ok 5C
to be…
ps kto chce kartke?? adresy prosze na m@ila, mikla jaki macie numer domu?
ja chce kartke!!! ale przesle adres smsem, bo jeszcze nie wiem ktory! haha! wrzuc zdjecia koni (i nie chodzi o tego, co go tam wtedy w internecie za kite chwytalam :)