Granica

Juz dwie godziny kiblujemy na granicy, wykanczam resztki rosyjskich mobilnych kilobitow. Rano przejedzalismy przez zasnierzona buriacje, krajobraz z spalonych brzoz zmienila sie w pagorkowaty, ciekawy teren. W pociagu jest sporo turystow, wielu spotkalem juz wczesniej, sa tez holandrzy i niemcy z opociagu nr 10 jest wesolo,co pozwala zabic nude. Pozwolili nam wyjsc do “miasta”, ooo wracaja celnicy, spadam, mam nadzieje, ze…