w końcu dojrzały…

… zdjęcia z podróży “DO Chin”… gdzie bardzo ważne jest to “do”…

Przegryzyły się we własnym sosie… Dziś zacząłem kasować JPEGi wyplute z aparatu przy okazji zapisu RAWów, których nie było gdzie i kiedy przejrzeć… a które wrzucałem tymczasowo do “świeżonki” w maju i czerwcu…

Jest trochę do przejrzenia, ale systematycznie będę dodawał do zakładki “travel” (której jeszcze nie ma) wybrane zremasterowane kąski… (świeżonka, kąski – strasznie kulinarnie ;) )

Na zachętę: z cyklu “Fotograferzy” utwór “K@#*#! tato już nie mogę”

Tato juz nie mogę

"K@#*#! tato już nie mogę" Kijów, Ukraina, wiosna 2008